Po 23. kolejce francuskiej Ligue 1 sensacyjnym liderem tabeli jest Olympique Lyon. Duża w tym zasługa 23-letniego snajpera „Les Gones”, Alexandre Lacazette’a, który w aktualnie trwających rozgrywkach robi furorę na francuskich boiskach i demonstruje przy tym fenomenalną formę strzelecką. W 22 spotkaniach trafił do siatki aż 21 razy i w czołowych ligach europejskich tylko Cristiano Ronaldo może pochwalić się lepszym dorobkiem od młodego Francuza! Czy fantastyczne statystyki Lacazette’a i olśniewająca gra dla Lyonu stanowią wystarczającą rekomendację dla przebojowego zawodnika, aby spróbował podbić mocniejszą ligę np. angielską Premier League lub hiszpańską La Ligę?

Lyończyk z krwi i kości

Alexandre Lacazette jest bardzo związany z Lyonem, ponieważ właśnie w tym mieście przyszedł na świat i się wychował. W wieku 12 lat trafił do akademii „Les Gones” z lokalnego amatorskiego klubu położonego w tym samym mieście – Elan Club Sportif Lyon. W zespole ze Stade de Gerland przeszedł wszystkie szczeble juniorskie i w 2009 roku ówczesny trener lyończyków Claude Puel postanowił włączyć Francuza do kadry pierwszego zespołu. Smykałkę do strzelania goli miał od zawsze, bowiem 12 bramek zdobytych w 20 meczach rezerw stanowiło przepustkę do pokazania swoich umiejętności w 7-krotnym mistrzu Francji. Debiut Lacazette’a (w sumie 12 minut) na ligowych boiskach we Francji miał miejsce 5 maja 2010 roku przeciwko Auxerre FC, w wygranym 2:1 spotkaniu. Co ciekawe, właśnie wtedy honorowego gola dla klubu z Burgundii zdobył polski snajper, Ireneusz Jeleń.

Po raz pierwszy cała Europa zaczęła baczniej przyglądać się młokosowi z Lyonu, którego styl gry bardzo przypominał Sonny’ego Andersona i Thierry’ego Henry, w lipcu 2010 roku, kiedy to Lacazette poprowadził Francję U-19 do tytułu mistrza kontynentu. Alexandre strzelił decydującą bramkę na wagę tytułu, a młodzi Francuzi pokonali Hiszpanię 2:1. W całym turnieju napastnik zdobył w sumie trzy gole.

W kolejnym sezonie Lacazette nie miał wcale łatwiej, a wręcz przeciwnie – konkurencja w zespole „Les Gones” wśród napastników była naprawdę bardzo duża. Do pierwszej jedenastki kandydowali tacy zawodnicy jak: Lisandro Lopez, Jimmy Briand czy też Bafetimbi Gomis. Utalentowany młodzian wystąpił w sumie w zaledwie 12 meczach, ale zdobył niezwykle cenne doświadczenie, które mogło zaprocentować w kolejnych latach. Dodatkowo Lacazette dostąpił zaszczytu debiutu w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów, w meczu z Benfiką Lizbona, z którą to zanotował nawet asystę przy bramce Yoanna Gourcuffa.

MŚ U-20 przepustką do pierwszego składu Lyonu

Jednym z kulminacyjnych momentów w karierze młodego Francuza były mistrzostwa świata do lat 20 odbywające się w Kolumbii. To właśnie na imprezie w Ameryce Południowej Alexandre Lacazette pokazał swój ogromny potencjał i wielki talent. Co prawda Francuzi zajęli ostatecznie 4. miejsce w całym turnieju, ale napastnik Lyonu był jedną z największych gwiazd. 19-latek strzelił 5 goli i został wicekrólem strzelców.

Sezon 2011/12 Lacazette rozpoczął już jako zawodnik pierwszego składu Lyonu. Nowy trener Remi Garde zaufał młodemu Francuzowi, który w 29 spotkaniach zdobył 5 bramek.

W przeciągu kolejnych 2 lat Lacazette został oszlifowany, ukształtowany i stał się zawodnikiem kompletnym, który swoją wielkość potwierdza w trwających rozgrywkach. Już poprzedni sezon był całkiem udany dla młodego Francuza. Zdobył wówczas 15 ligowych goli, co było bardzo dobrym wynikiem. W bieżącym, pomimo że jest dopiero początek lutego, poprawił już to osiągnięcie zdecydowanie. Aktualnie nasz bohater ma na koncie aż 21 bramek i pewnie zmierza po koronę króla strzelców, którą mógłby mu odebrać chyba tylko jakiś kataklizm.

Nagła eksplozja formy Lacazette’a z pewnością nie jest zjawiskiem, z którym mamy na co dzień do czynienia. Za to potwierdza, że lyońska akademia jest miejscem idealnym dla rozwoju i kształtowania młodych Francuzów. To właśnie spod jej skrzydeł wyszli tacy piłkarze jak: Karim Benzema, Loic Remy, Clement Grenier czy też Maxime Gonalons.

Alexandre Lacazette lepszy niż Gareth Bale

Prezes Olympique Lyon Jean-Michel Aulas, pomimo kuszących ofert kupna Lacazette’a przez czołowe kluby europejskie, stawia weto i z pełnym przekonaniem stwierdza, że snajper Lyonu jest lepszym piłkarzem niż sam Gareth Bale:

– Alexandre Lacazette dla Olympique jest bezcenny i nie można go kupić. To inteligentny piłkarz, który zna drużynę i trenera pozwalającego mu się rozwijać. W Lyonie ma możliwość zostania jednym z najlepszych napastników w Europie. Nie sądzę, by zdecydował się na zmianę barw klubowych przed Euro 2016. Zresztą jeśli awansujemy do Ligi Mistrzów, zrobimy wszystko, by zatrzymać czołowych zawodników.

Czytaj też: Hatem Ben Arfa – luksusowy piłkarz, który zmarnował swój talent

Sam zawodnik ze spokojem podchodzi do wszystkich spekulacji transferowych, a także ewentualnej zmiany klubu, a także ligi:

– Transfer? Nie mam preferencji między Anglią i Hiszpanią. Kiedy byłem dzieckiem, marzyłem o przejściu do Barcelony, ale teraz wiem, że nie można tak po prostu wybrać sobie klubu.

Alexandre Lacazette w barwach Lyonu.
Autor: Jejecam, CC BY-SA 3.0. wikimedia commons

Styl gry Lacazette’a niewygodny dla każdego rywala

Do niewątpliwych atutów Lacazette’a należy szybkość, dobry drybling, groźne strzały z obu nóg, umiejętność przetrzymania piłki oraz zmysł do gry kombinacyjnej. Francuz jest nie tylko najlepszym snajperem rozgrywek, ale zajmuje także wysokie miejsce w klasyfikacji asystentów. Z 5 ostatnimi podaniami ustępuje jedynie dwóm zawodnikom – Dimitri Payet’owi z Marsylii oraz Anthony Mounier’owi z Montpellier.

O dynamicznym stylu gry Francuza opowiada nam ekspert od francuskiego futbolu, Andrew Gibney:

– Czas spędzony na skrzydle przez Lacazette’a zdecydowanie pomógł mu w rozwoju. Bieg na dużej szybkości, a także umiejętne prowadzenie piłki połączone z dużą wytrzymałością fizyczną pozwalają mu z łatwością mijać obronę rywala. Lacazette uwielbia również dostawać piłkę tyłem do bramki. To umożliwia mu dynamiczne obracanie się oraz współpracę z innymi kolegami z zespołu. Jeśli obrońca nie stoi przy nim dość blisko, to Francuz wykorzystuje swój inny atut – mocny strzał z dystansu, po którym piłka ląduje w siatce.