Skoczkowie narciarscy zakończyli sezon kilka tygodni temu w słoweńskiej Planicy. Minione miesiące nie były przesadnie udane dla Kamila Stocha. Polak najpierw zmagał się z urazem, a następnie w pośpiechu musiał nadrabiać zaległości treningowe w stosunku do czołówki. Jednak następca Adama Małysza, jak przystało na dwukrotnego mistrza olimpijskiego, w kilku konkursach pokazał ogromną klasę. Poniżej przedstawiamy alfabet Kamila Stocha w minionym sezonie.

A jak adrenalina

Kamil Stoch nie może bez niej żyć. Kiedy narty odstawił na moment na bok, wówczas wsiadł do samolotu F16. Kto wie, czy po zakończeniu kariery skoczka nie przesiądzie się na stałe do myśliwca. Jednak na razie Kamil nie myśli o skończeniu przygody sportowej, choć, jak sam przyznaje, lot samolotem był lepszy niż skoki narciarskie.

To było dla mnie ogromne doświadczenie, życiowe doświadczenie. Pozostanie we mnie do końca życia – powiedział mistrz olimpijski z Soczi.

B jak Bischofshofen

W tym austriackim miasteczku kończy się Turniej Czterech Skoczni.

Turniej to prestiż. Ogląda cię mnóstwo ludzi, na trybunach i przed telewizorami. Ja doskonale o tym wszystkim wiem. Wiem jednak również, że trzeba podchodzić do niego, jak do każdej innej imprezy. Klucza jeszcze nie znalazłem, bo nie udało mi się dotąd skakać tam tak, jak potrafię i jednocześnie bawić się udziałem w zawodach – przekonuje Kamil Stoch.

W sezonie 2014/2015 nasz reprezentant powracał po kontuzji i na przesadnie dobry wynik nikt z nas nie liczył. W finałowym skoku ostatniego konkursu TCS Polak uzyskał 124,5 metra i ukończył rywalizację na 15. miejscu. W prestiżowym turnieju uplasował się na 10. pozycji. Był to dobry rezultat, biorąc pod uwagę fakt, że Kamil tak naprawdę dopiero inaugurował sezon.

Alfabet Kamila Stocha.
(Clément Bucco-Lechat /Creative Commons 3.0)

C jak cierpliwość

Tej cechy nigdy Kamilowi Stochowi nie brakowało. W sezonie 2014/2015 właśnie cierpliwość naszego mistrza była wystawiona na wielką próbę. Stoch niby powracał po kontuzji, ale był nastawiony mentalnie na zwycięstwa oraz miejsca na podium. Tych jednak ciągle mu brakowało. Polak do znudzenia powtarzał, że następnym razem będzie lepiej. Kamil doszedł do optymalnej formy, ale po… zakończeniu sezonu. Stoch jak każdy topowy zawodnik w cierpliwość jest „wyposażony”.

jak drużyna

W poprzednim sezonie w konkursach drużynowych nasi skoczkowie nie prezentowali się tak, jak na medalistów mistrzostw świata przystało. W każdych zawodach zazwyczaj jeden z naszych reprezentantów zawodził i zaprzepaszczał szanse polskiej drużyny na dobry wynik.

E jak Ewa

Tak ma na imię żona mistrza olimpijskiego z Soczi. Ewa jest dla niego wielkim wsparciem, menadżerką oraz wiernym kibicem. Kiedy tylko może jeździ z mężem na zawody. Ewa Bilan-Stoch stara się być jak najbliżej Kamila. Polak wielokrotnie podkreślał, że małżeństwo pozwoliło mu osiągnąć wewnętrzny spokój i stabilizację.

Łatwiej skakać, bo wiem, że zawsze ktoś na mnie czeka z utęsknieniem – mówił w jednym z wywiadów Kamil.

.

F jak Falun

W tym szwedzkim mieście odbyły się tegoroczne mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym. Przed sezonem polscy skoczkowie narzekali, że nie znają skoczni, na których przyjdzie im walczyć o medale. Jednak Kamil Stoch nie panikował i wierzył, że będzie tak, jak w Soczi.

W Rosji też nie znałem obiektów, a dałem radę, prawda? To chyba dobra odpowiedź – żartował Kamil.

Niestety, tak pięknie, jak na Igrzyskach Olimpijskich nie było. Wyniki były zdecydowanie poniżej oczekiwań zarówno kibiców, jak i samego skoczka.

G jak gwiazda

Popularność Kamila Stocha wzrosła gigantycznie od zdobycia złotego medalu podczas MŚ w Val di Fiemme. Od tamtej pory kibice oczekują od polskiego skoczka samych zwycięstw i miejsc na podium. Stoch z każdym rokiem radzi sobie lepiej z presją nakładaną przez fanów, jednak największym „rywalem” jest presja nakładana przez niego samego. W końcu apetyt rośnie w miarę jedzenia…

Kamil Stoch w sezonie 2014/2015.
(Clément Bucco-Lechat/Creative Commons 3.0)

K jak kask

Kiedy Kamil był jeszcze niedoświadczonym skoczkiem często ponosiły go nerwy. Gdy był pod wielką presją, którą przede wszystkim sam na siebie nakładał, wówczas… rzucał kaskiem o ścianę. Krążą nawet legendy, że w momentach wielkiego stresu Stoch… uderzał głową o różne przedmioty. Jednak na szczęście tego typu historie są już za Kamilem Stochem. Teraz Polak jest o wiele bardziej doświadczony i potrafi sobie radzić z emocjami.

L jak Liverpool

Kiedy w Soczi Kamil Stoch zdobył złoty medal, jako pierwsi gratulacje złożyli… kibice Liverpoolu. Nie od dziś wiadomo, że nasz reprezentant jest wielkim fanem tego klubu. Wówczas napisano: „You will never fly alone”. Kiedy skoczek dowiedział się o wpisie fanów The Reds nie ukrywał swojego zadowolenia. Polak już dwa razy oglądał mecz ukochanej drużyny na żywo.

Ł jak Łukasz Kruczek

Trener polskiej reprezentacji wielokrotnie był przekreślany przez działaczy i kibiców. Przez długie lata brakowało sukcesów. Kruczek był cierpliwy, ale wiele razy sugerował, że jeśli zawodnicy chcą, to on odejdzie. Skoczkowie protestowali, nie chcieli zmiany trenera. Teraz przyszło pasmo sukcesów i szkoleniowiec znowu jest w Polsce szanowany. W końcu doprowadził Kamila Stocha do mistrzostwa świata i podwójnego mistrzostwa olimpijskiego. Sezon 2014/2015 był gorszym dla polskich reprezentantów, ale trzeba zrobić krok w tył, by potem wstać silniejszym.

N jak nerwus

Kamil kiedyś był bardzo wybuchowy i po nieudanych skokach nie potrafił sobie poradzić psychicznie. Bywało, że Polak siadał w szatni i płakał – z bezsilności, z powodu ambicji, które zawsze były duże. Teraz Kamil dużo się nauczył – jest o wiele bardziej cierpliwy  i umie sobie radzić w trudnych sytuacjach.

M jak myśliwce

Takiego określenia coraz częściej używa się mówiąc lub pisząc o polskiej drużynie skoczków. Liderem jest oczywiście Kamil, a pod jego nieobecność dobrze w tej roli spełnia się Piotr Żyła. Nasza drużyna jest coraz silniejsza, choć akurat sezon 2014/2015 tendencji wzrostowej nie pokazuje. Jednak w każdym zespole zdarza się czas przestoju. Nasza ekipa jest jeszcze młoda, więc przed nimi, miejmy nadzieję, jeszcze kilka lat sukcesów.

Kamil Stoch w trakcie letniego Grand Prix.
(Clément Bucco-Lechat/Creative Commons 3.0)

O jak Oslo

W Norwegii Kamil stanął na podium Pucharu Świata w sezonie 2014/2015. W II serii konkursowej Polak poszybował na 134. metr i awansował z 11. pozycji na 3. W końcu zobaczyliśmy szczęśliwego i w pełni usatysfakcjonowanego mistrza z Zębu.

U jak ulga

Właśnie ulgę poczuł Kamil Stoch i spółka, kiedy w Falun zdobyli brązowy medal w konkursie drużynowym. Ten krążek uratował skoczkom mistrzostwa. Gdyby wyjechali bez medalu, to atmosfera w teamie na pewno nie byłaby za wesoła.

P jak „pudło”

Niezależnie od zawodów Kamil Stoch zawsze chce stawać na podium. Oczywiście ta sztuka nie może udawać się ciągle, ale Kamil konsekwentnie dąży do celu. Gdy w pierwszej serii zepsuje skok, w drugiej stara się zniwelować błąd i skoczyć dalej, by awansować o kilka pozycji. W sezonie 2014/2015 Polak dwa razy stał na podium: wygrał w Zakopanem oraz był drugi w Oslo.

R jak rodzice

Rodzice Kamila – Krystyna i Bronisław Stochowie, są najwierniejszymi kibicami syna. Zawsze go wspierają i trzymają kciuki, by zajmował wysokie miejsca i bezpiecznie lądował. Kamil wielokrotnie powtarzał jedno zdanie, które kiedyś powiedział mu tata – trzeba przegrać sto razy, aby raz wygrać.

S jak szachownica

Szachownicę Kamil miał namalowaną na kasku podczas Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Skąd pomysł na taki wzór na kasku?

Miałem sesję zdjęciową w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Moja żona robiła zdjęcia, a ja byłem modelem. Gdy pozowałem przy którymś kolejnym samolocie ze znakiem naszego lotnictwa, pojawił się pomysł, żeby mieć taki symbol na kasku.

T jak triumfy

W poprzedniej edycji Pucharu Świata Kamil zaledwie raz mógł unieść ręce w geście triumfu. Tylko raz, ale wyjątkowo, bo na polskiej ziemi. Stoch wygrał konkurs w Zakopanem.

W jak Wódka Kamil

Kamil Wódka to psycholog Stocha. Nasz skoczek wiele mu zawdzięcza, bo pomógł mu w najtrudniejszych chwilach. Współpraca na linii Wódka-Stoch rozpoczęła się, gdy Kamil miał 20 lat. Wtedy poczuł, że pomoc psychologa będzie mu potrzebna. Nasz reprezentant nie żałuje tej decyzji, bo wie, że widać jej efekty.

Z jak Ząb

Tutaj Kamil Stoch spędził swoje beztroskie dzieciństwo. Mieszkańcy Zębu bardzo kibicują swojemu bohaterowi. Sam skoczek najlepiej na ziemi czuje się właśnie w tej podhalańskiej miejscowości. Stoch wielokrotnie podkreślał, że zawsze będzie mieszkał na Podhalu i nie wyobraża sobie innego miejsca do życia.

1 KOMENTARZ

Zostaw odpowiedź