Ligue 1

Borussia Dortmund Jurgena Kloppa i Atletico Madryt Diego Simeone przebojem podbiły swoje rodzime rozgrywki i mocno namieszały w europejskich pucharach. Młodzi trenerzy pokazali, że nie trzeba mieć budżetu transferowego liczonego w setkach milionów euro, aby skutecznie konkurować z finansowymi gigantami. W tym sezonie niezwykle ciekawie układają się losy ligi francuskiej. Wbrew wszelkim prognozom przepowiadającym kolejny łatwy spacerek PSG w drodze po trzecie z rzędu mistrzostwo, w grze pozostają jeszcze dwie drużyny: Olympique Lyon i Olympique Marsylia. W drużynie z Prowansji już widać rękę Marcelo Bielsy – argentyńskiego trenera, który w swojej bogatej karierze zyskał przydomek „Szaleniec” (hiszp. El Loco).

Po 23. kolejce francuskiej Ligue 1 sensacyjnym liderem tabeli jest Olympique Lyon. Duża w tym zasługa 23-letniego snajpera „Les Gones”, Alexandre Lacazette’a, który w aktualnie trwających rozgrywkach robi furorę na francuskich boiskach i demonstruje przy tym fenomenalną formę strzelecką. W 22 spotkaniach trafił do siatki aż 21 razy i w czołowych ligach europejskich tylko Cristiano Ronaldo może pochwalić się lepszym dorobkiem od młodego Francuza! Czy fantastyczne statystyki Lacazette’a i olśniewająca gra dla Lyonu stanowią wystarczającą rekomendację dla przebojowego zawodnika, aby spróbował podbić mocniejszą ligę np. angielską Premier League lub hiszpańską La Ligę?

Zmarnowany talent Ben Arfy
Źródło: http://www.chroniclelive.co.uk/sport/football/football-news/nufc-boss-alan-pardew-says-1750375

Jako nastolatek zdobył z Lyonem 4 mistrzostwa Francji. Następnie za 11 milionów euro przeniósł się do Olympique Marseille, gdzie wyrósł na prawdziwą gwiazdkę Ligue 1. Hatem Ben Arfa, bo o nim mowa, znajdował się pod lupą skautów m.in. Manchesteru United i Arsenalu Londyn. Newcastle United, do którego Francuz z tunezyjskimi korzeniami przeszedł z OM w 2010 roku, miało być tylko przystankiem na autostradzie prowadzącej ku wielkiej czwórce Premier League. Co poszło nie tak, że Ben Arfa z hukiem wrócił do Ligue 1, w której jednak najprawdopodobniej nie zagra przez najbliższe pół roku?

Piłkarski weekend w Europie
Muhammad Ashiq photo

Kolejny piłkarski weekend w Europie za nami. Borussia Dortmund znowu przegrała i zajmuje ostatnie miejsce w Bundeslidze. Bruno Peres strzelił pięknego gola w derbach Turynu, ale Juventus i tak wygrał. Tak więc emocji na boiskach najsilniejszych lig Starego Kontynentu, jak zwykle, nie brakowało.

Ta strona używa ciasteczek. Dowiedź się więcej o wykorzystywanych ciasteczkach.