Kikkan Randall jest amerykańską biegaczką narciarską, dwukrotną medalistką mistrzostw świata oraz trzykrotną zwyciężczynią klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w sprincie. Mimo że sezon 2014/2015 nie był dla niej najlepszy, Amerykanka jest bardzo pozytywnie nastawiona do treningów. W rozmowie z Falą Sportu Kikkan zapowiada, że wróci jeszcze silniejsza.

Fala Sportu: Poprzedni sezon nie był dla Ciebie najlepszy. Możesz nam powiedzieć, co się stało?

Kikkan Randall: Starałam się robić każdy trening na 100 procent. Miałam bardzo dużą motywację po nieudanych dla mnie igrzyskach olimpijskich w Soczi, dlatego latem trenowałam naprawdę ciężko. Jednak przez to cały sezon byłam zmęczona.

FS: Na koniec minionego sezonu wyglądałaś lepiej w sprintach. Czy czułaś się wtedy lepiej, czy po prostu forma przyszła zbyt późno?

KR: Czułam się lepiej, ale to wystarczyło tylko na jeden start. Potem trochę chorowałam, więc nie byłam w stanie w kolejnych wyścigach dać z siebie wszystkiego. Teraz skupię się przede wszystkim na odpoczynku, by nie popełnić ponownie tego samego błędu.

FS: Wielokrotnie wygrywałaś klasyfikację generalną w sprincie. Masz jeszcze chęć i motywację, by zgarnąć to trofeum również w sezonie 2015/2016?

KR: Jednym z moich celów jest zdobycie właśnie Pucharu Świata w sprincie. Oczywiście w głowie mam jeszcze nieudany poprzedni sezon, ale to nie powinno mi przeszkodzić. Jestem pełna motywacji i mam nadzieję, że uda mi się wygrać kolejny raz w klasyfikacji generalnej.

FS: Kiedyś powiedziałaś, że trenujesz samotnie. Czy to dobry pomysł na sukces?

KR: Wierzę, że jeśli będę trenować ciężko i rozsądnie, to zaopiekuję się swoim ciałem w sposób właściwy. Jeśli będę czerpała z treningów radość, wówczas będę odnosić sukcesy. Jestem przekonana, że w kolejnych latach wciąż będę osiągała dobre wyniki.

FS: Muszę zapytać o Justynę Kowalczyk. Jaki jest Twój stosunek do niej? Czy czułaś się rozczarowana, kiedy Polka odmówiła wspólnych treningów?

KR: Zawsze podziwiałam Justynę, jako naprawdę niewiarygodnie silnego sportowca oraz fajną dziewczynę. Obie walczyłyśmy o dobre wyniki w poprzednim sezonie i różnie nam to wychodziło. Jednak myślę, że zarówno ja, jak i Justyna Kowalczyk za rok pokażemy na co nas stać. Bardzo lubię Justynę i wciąż mam nadzieję, że kiedyś zgodzi się na wspólne treningi.

FS: Czułaś się zaskoczona, że sezon 2014/2015 był gorszy dla Justyny, niż poprzednie?

KR: Obie pracowaliśmy ciężko przez poprzednie lata. Jesteśmy szczęśliwe, że już tak wiele osiągnęłyśmy. Oczywiście wszyscy wiemy, jakie problemy miała Justyna i jak najbardziej rozumiem jej sytuację. Nie jest też łatwo być na szczycie i ciągle się na nim utrzymać. Wierzę, że Justyna w przyszłym sezonie znowu powróci bardzo silna.

FS: Masz jakieś swoje ulubione miejsca, w których trenujesz?

KR: Mieszkam w Anchorage, na Alasce. Jest to niesamowicie dobre miejsce do treningów. Mam tam wysokie góry, lodowce i piękną przyrodę.

FS: Następny sezon będzie sezonem Kikkan Randall?

KR: Popełniłam w swoim życiu wiele błędów i poniosłam sporo porażek, ale nieustannie wyciągam wnioski i uczę się na swoich niepowodzeniach. Mam nadzieję, że wrócę jeszcze silniejsza w przyszłym sezonie.

FS: FIS odebrał Szklarskiej Porębie prawo do organizacji Pucharu Świata. Czy czujesz się tym faktem rozczarowana? Wiemy, że masz w Polsce wielu fanów.

KR: Wiem, że jednym z powodów odebrania wam Pucharu Świata było to, że nie spełniliście wymagań, które stawia FIS. Jednak myślę, że jeśli poprawicie trasy i sprawicie, że będzie lepiej, to władze FIS przywrócą zawody w Szklarskiej Porębie. W Polsce są wielcy pasjonaci narciarstwa biegowego, a doping jest naprawdę wspaniały! Wierzę, że uda się wam powrócić w roli gospodarza zawodów Pucharu Świata!

FS: Jakie masz plany i cele na następny sezon?

KR: Po pierwsze, moim planem jest wypocząć i utrzymać zdrowie. Następnie chcę w stu procentach poświęcić się treningowi, aby w sezonie być w pełnej dyspozycji. Za rok nie mamy imprezy mistrzowskiej, więc moim celem jest Tour de Ski i Tour de Canada.

FS: A propos Tour de Ski – jak oceniasz ten turniej?

KR: Po prostu kocham Tour de Ski. Jest to bardzo ekscytująca walka. Wiem, że również kibice pasjonują się naszą rywalizacją. Moim najlepszym miejscem w tym Tourze była 10. lokata. Teraz chcę poprawić ten rezultat.

FS: Kikkan, jak już mówiłam, masz wielu fanów w Polsce. Jakie życzenia chcesz od nich usłyszeć?

KR: Chcę podziękować polskim fanom za ogromny doping i listy, które do mnie przychodzą z wyrazami ogromnego wsparcia. Mam nadzieję, że my – sportowcy – inspirujemy kibiców do aktywnego spędzania czasu.

Wywiad przeprowadziła Karolina Snowarska.

1 KOMENTARZ

Zostaw odpowiedź