Jednym z największych zaskoczeń rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy jest postawa Korony Kielce. Brunatni są w tej chwili jedynym niepokonanym zespołem w rozgrywkach w 2015 roku. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza dzięki odpowiedniej dyscyplinie taktycznej, dobrej organizacji oraz mądrej i wyważonej grze wciąż liczą się w walce o awans do najlepszej ósemki tabeli. Co stoi zatem za metamorfozą kielczan i ich zaskakującymi wynikami w rundzie rewanżowej?


Ostatniej porażki Korona Kielce doznała bardzo dawno temu, bo dokładnie 12 grudnia 2014 roku, kiedy to u siebie poległa z Cracovią 1:2. Od tego czasu Brunatni notują serię 9 meczów z rzędu bez przegranej. Na ten bilans składa się aż 6 remisów i 3 wygrane.

Złe miłego początki

Pewnie mało kto pamięta, że początek sezonu w wykonaniu Scyzoryków był katastrofalny. Po 7 ligowych kolejkach zespół z Kielc znajdował się na samym dnie tabeli z dorobkiem zaledwie jednego punktu. Dodatkowo fatalnie spisywała się formacja defensywna – aż 16 straconych goli! Jakby tego było mało, to Korona była zdziesiątkowana poprzez plagę kontuzji, która nawiedziła ekipę z województwa świętokrzyskiego.

Ryszard Tarasiewicz, zatrudniony w czerwcu 2014 roku, nie miał, delikatnie mówiąc, komfortowych warunków pracy. Czekało go nie lada wyzwanie, aby poprawić grę zespołu i przystosować zawodników do swojej filozofii gry.

O krok od upadku

Dodatkowo jak grom z jasnego nieba na Złocisto-Krwistych spadła wiadomość, że Koronie grozi upadek. Naprawdę niewiele brakowało, aby ekipa Tarasiewicza znalazła się w lidze okręgowej, bowiem wniosek dotyczący upadłości klubu znalazł się w sądzie oraz potrzebna była suma 8 milionów złotych, aby zapewnić Złocisto-Krwistym przetrwanie. Ostatecznie wszystko skończyło się szczęśliwie i miasto Kielce uchroniło drużynę od najczarniejszego scenariusza.

Dobra seria Kielczan

Pierwszym aspektem, na który należy zwrócić bacznie uwagę, jest dobra gra Scyzoryków z rywalami z czołówki T-Mobile Ekstraklasy. 5 zdobytych punktów w konfrontacji z Legią Warszawa, Jagiellonią Białystok i Lechem Poznań musi robić dobre wrażenie.

Po drugie, Korona zaczęła imponować skutecznością. Z ostatnich 9 spotkań – w 5 kielczanie zdobyli po dwie bramki.

Prosty futbol najlepszą receptą

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że Brunatni w meczach wyjazdowych wcale nie grają jakiejś porywającej piłki. Siłą Korony jest prosty i jednocześnie siłowy futbol opierający się w głównej mierze na grze w powietrzu, uzyskaniu stałego fragmentu gry, po którym Scyzoryki strzelają sporo bramek, czy też crossowe zagrania do skrzydłowych, których głównym atutem jest zbiegnięcie do środka i oddanie zaskakującego strzału z dystansu. Charakterystycznym elementem dla stylu Brunatnych jest także włączanie się w grę ofensywną bocznych obrońców – Pawła Golańskiego i Leandro.

Odpowiedni wykonawcy

Korona ma również w swoim zespole odpowiednich zawodników (Luis Carlos i Olivier Kapo) do długiego utrzymywania się w posiadaniu piłki na połowie rywali i natychmiastowym odegraniu jej do nadbiegającego partnera.

Klasą sam dla siebie w ostatnich tygodniach jest Jacek Kiełb, który w taktyce Tarasiewicza czuje się jak ryba w wodzie. Pomocnik kielczan w wielu meczach wciela się w rolę lidera zespołu, a także strzela przy tym niezwykle ważne bramki. W ostatnich 4 spotkaniach zdobył aż 4 niezwykle efektowne gole.

W środku pola znakomicie radzi sobie Vlastimir Jovanović. Bośniacki pomocnik gra bez żadnych kompleksów i często pełni funkcję rozgrywającego. Ze swojej roli wywiązuje się solidnie, a ponadto często stanowi twardą zaporę nie do przejścia i przy tym odbiera przeciwnikom sporo piłek.

Bardzo dobrze w ofensywie radzą sobie także kieleccy obrońcy, którzy często podłączają się do akcji zaczepnych. Formacja defensywna kielczan jest najskuteczniejszą w całej lidze. Usposobienie do gry z przodu jest widoczne gołym okiem i ma odzwierciedlenie w strzelanych golach – 4 trafienia Kamila Sylwestrzaka, 3 gole Radka Dejmka oraz po jednej bramce Golańskiego, Leandro i Piotra Malarczyka.

Trzeba przyznać, że Ryszard Tarasiewicz potrzebował dużo czasu, aby odpowiednio poukładać zespół Korony. Gdy już tego dokonał i wszystkie trybiki zaczęły funkcjonować jak należy, to efekty przechodzą najśmielsze oczekiwania fanów kieleckiego klubu. Pomimo tego że Korona Kielce jest niepokonana w 2015 roku, to nie może być pewna występu w pierwszej połówce tabeli przed fazą play-off. Obecnie zajmuje 10. pozycję w T-Mobile Ekstraklasie. Dwa ostatnie mecze rundy zasadniczej – z Wisłą w Krakowie i Lechią w Kielcach dadzą odpowiedź na pytanie, czy ta sztuka uda się Scyzorykom.

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź