Przed nami ćwierćfinał mistrzostw świata w piłce ręcznej, które odbywają się w Katarze. Podopieczni Michaela Bieglera już dziś zmierzą się z Chorwacją. Dotychczasowe spotkania pozwalają wyciągnąć kilka wniosków dotyczących gry Polaków. Powyższe zestawienie zostało przygotowane w porównaniu z czempionatem globu 2011, który odbył się w Szwecji. Reprezentację Polski prowadził wówczas Bogdan Wenta.

Na wstępie należy zwrócić uwagę na fakt, że formuła turnieju w 2011 roku była inną niż obecnie. Po ukończeniu fazy grupowej, trzy najlepsze zespoły awansowały do kolejnej fazy, trafiając do nowej grupy (tzw. zasadniczej). Rywalizacja dwunastu najlepszych zespołów w dwóch grupach wyłaniała pary półfinałowe. Biało-czerwoni cztery lata temu zajęli 4. miejsce w swojej grupie i przegrali batalię o 7. miejsce z Węgrami 28:31.

Skuteczność w ataku

Turniej w Skandynawii Polacy ukończyli ze skutecznością w ataku na poziomie 58 proc. Nie był to fenomenalny wynik, między innymi dlatego biało-czerwoni nie byli w stanie przebrnąć do 1/4 finału. Podopieczni Michaela Bieglera szczycą się zaś wynikiem 62 proc. ataków kończonych bramką. Jest to wynik lepszy o cztery punkty procentowe w porównaniu z turniejem rozgrywanym w Szwecji. Ten fakt może dziwić, tym bardziej, że oglądając mecze Polaków w Katarze można odnieść wrażenie, że biało-czerwoni bardzo często marnują okazje bramkowe.

Skuteczność interwencji bramkarzy

Co ciekawe, zarówno w Szwecji, jak i w Katarze, polskiej bramki na mistrzostwach świata strzegą Sławomir Szmal oraz Piotr Wyszomirski. W tym elemencie Polacy lepiej wypadli cztery lata temu. Nasi golkiperzy skutecznie interweniowali na poziomie 42 proc. Na mundialu w Katarze ten wynik jest sporo słabszy i wynosi zaledwie 32 proc. Na tak mizerny wynik składa się przede wszystkim jeden z meczów fazy grupowej, a mianowicie starcie z Duńczykami, które zakończyło się porażką Polaków 27:31. Nasi bramkarze nie byli tego dnia zbyt dobrze dysponowani – Szmal wykazał się 17 proc. skutecznością w bramce, a Wyszomirski zaledwie 8 proc. dobrych interwencji.

Najlepsi strzelcy

W tej statystyce w oczy mocno rzuca się wynik ze Szwecji Tomasza Tłuczyńskiego, który w dziewięciu spotkaniach rzucił aż 45 bramek. Był to bardzo dobry wynik Polaka, który uplasował się na siódmej lokacie wśród najlepszych snajperów turnieju. W polskiej ekipie na pudle pod tym względem znalazł się też Bartosz Jurecki (z trzydziestoma trafieniami na koncie), a na trzeciej lokacie uplasował się Karol Bielecki, który pokonał bramkarzy rywali 24 razy.

Co ciekawe, po czterech latach nadal na parkietach błyszczy Bartosz Jurecki, który jest teraz najlepszym strzelcem polskiej kadry, z wynikiem 26 bramek po sześciu pojedynkach. Tuż za Bartoszem Jureckim plasuje się jego brat – Michał, z wynikiem 22 trafień. Trzeci wśród biało-czerwonych jest Kamil Syprzak, który 18 razy pokonał bramkarzy rywali, w tym dziesięciokrotnie pakował piłkę do bramki strzeżonej przez golkiperów Arabii Saudyjskiej.

Doświadczenie

W obecnej kadrze, która rywalizuje w Katarze, znajduje się aż siedmiu zawodników, którzy rywalizowali w Szwecji podczas mundialu w 2011 roku. Polacy w Katarze mogą poszczycić się największą liczbą zawodników, którzy rozegrali ponad sto meczów z orłem na piersi.

Nowymi twarzami w polskiej ekipie są przede wszystkim Andrzej Rojewski oraz Michał Daszek. Rojewski ma na swoim koncie sześć występów w niemieckiej kadrze, a w 2004 roku zdobył Mistrzostwo Europy juniorów w barwach naszych zachodnich sąsiadów. Michael Biegler zaproponował grę w kadrze zawodnikowi Magdeburga, a ten nie wahał się i od października 2014 broni barw reprezentacji Polski. Daszek natomiast zadebiutował w narodowych barwach 4 kwietnia 2013 roku w meczu ze Szwecją.

Ekipa Wenty składała się z doświadczonych zawodników grających przede wszystkim w Bundeslidze, która uznawana jest za najsilniejszą ligę świata. W obecnej kadrze część zawodników występuje w polskich klubach, między innymi w Vive Targi Kielce czy Orlen Wiśle Płock. Obie ekipy co roku dostarczają bardzo dużo emocji polskim kibicom szczypiorniaka w Lidze Mistrzów.