Już tylko godziny dzielą nas od pierwszego występu polskich szczypiornistek na europejskim czempionacie. Mistrzostwa Europy piłkarek ręcznych zapowiadają się emocjonująco, tym bardziej, że grono faworytów rozszerza się. Czy wśród nich są również Polki?

Pierwszymi rywalkami Polek na mistrzostwach Europy piłkarek ręcznych będą Hiszpanki.
Źródło: sostomymother/Creative Commons2.0

„Nareszcie!” mogą zakrzyknąć fani piękniejszej strony szczypiorniaka. Długo oczekiwany turniej przez fanów piłki ręcznej rozpoczyna się w niedzielę siódmego grudnia w Chorwacji i na Węgrzech. Tytułu sprzed dwóch lat bronić będzie reprezentacja Czarnogóry z prawą rozgrywającą Katariną Bulatović na czele. To właśnie bałkańska drużyna w finale rozgrywanym na serbskich parkietach pokonała Norweżki po niesamowitej dogrywce, jednocześnie przerywając złotą passę drużyny ze Skandynawii, trwającą od roku 2004. Brązowy medal poprzedniego EURO 2012 wywalczyły tegoroczne gospodynie, czyli Węgierki, ale z pewnością tym razem wspierane przyjaznymi ścianami będą chciały poprawić wynik sprzed dwóch lat. To te trzy wcześniej wymienione zespoły typowane są jako faworytki, ale grono kandydatek do medalu poszerzają jeszcze Serbki i Dunki. A Polki? To zespół z charakterem, z solidną obroną, ale z kłopotami w ataku.

Dobre nastawienie to podstawa

Jak w stawce 16-stu najlepszych drużyn prezentuje się kadra Polski? Liczby nie stawiają Polski w gronie żelaznych faworytów, zwłaszcza, że w czasie losowania grup ME, nasza reprezentacja znajdowała się w czwartym, najsłabszym koszyku, ale podobno liczby i statystyki nie grają. Podopieczne trenera Rasmussena, jak i sam szkoleniowiec są dobrej myśli.  Kapitan zespołu – Karolina Kudłacz, zaznaczyła, że mimo ogromnego wyzwania jakie stoi przed nimi, są bardzo podekscytowane i chociaż rywalki w grupie są z najwyższej światowej półki, nie składają broni – jadą walczyć. Już nieraz sportowe wydarzenia pokazały ile znaczy dobre nastawienie. Jednak sama wiara we własne możliwości nie wystarczy, a już na pewno nie w grupie A, w której nasze panie rywalizować będą z reprezentacjami Węgier, Hiszpanii i Rosji. Hiszpanki będą pierwszymi rywalkami Polek w niedzielnym meczu toteż nasze szczypiornistki będą chciały wziąć odwet za ostatni turniej towarzyski na Maladze, w którym hiszpański zespół pokonał naszą kadrę 23:17. Węgierki jako wcześniej wspomniane gospodynie i brązowe medalistki poprzedniego EURO z urzędu są stawiane jako faworytki, ale może to i lepiej – presja na rywalkach Polek będzie większa, a jak wiadomo, lepiej atakować niż się bronić. Ostatnią batalią polskich szczypiornistek w grupie A będzie mecz z Rosjankami, teoretycznie najsłabszymi rywalkami naszej reprezentacji.

Podczas mistrzostw Starego Kontynentu reprezentacja polskich szczypiornistek będzie musiała poradzić sobie bez kontuzjowanej Kingi Byzdry.
Źródło: Владимир Колов (vazm6)/Creative Commons 3.0
Kontuzja Kingi Byzdry

16 listopada podczas rywalizacji Ligi Mistrzów kobiet w wyjazdowym meczu Budućnost Podgorica przeciwko Vardar SCBT Skopje lewoskrzydłowa polskiej reprezentacji – Kinga Byzdra niespełna trzy tygodnie przed rozpoczęciem EURO 2014 doznała kontuzji. Reprezentantka Polski naderwała więzadło poboczne, obecnie przechodzi rehabilitację kolana. Świat się nie wali z tego powodu, ale kontuzja Kingi to strata dużego atutu naszej kadry.  Zawodniczka czarnogórskiej Budućnost Podgoricy to jedna z liderek naszej kadry, nie tylko fizycznie, ale także duchowo. Mimo wszystko, Byzdra wybiera się na ME i tli się nadzieja, że polska gwiazda będzie mogła zagrać w fazie zasadniczej jednak najważniejsze jest zdrowie i dyspozycja jej organizmu, którego nasza zawodniczka zamierza słuchać przede wszystkim.

Jak gramy?

Stawka 16-stu drużyn podzielona została na cztery grupy A (Győr), B (Debreczyn), C (Varaždin) i D (Osijek), z których awansują po trzy najlepsze zespoły. Spośród 12-stu reprezentacji utworzone zostaną dwie grupy – I (Debreczyn) i II (Zagrzeb). Grupa A, w której rywalizację rozpoczną Polki, krzyżować będzie się z grupą B, a więc z najlepszą trójką drużyn spośród ekip Danii, Norwegii, Ukrainy oraz Rumunii. Po rundzie zasadniczej wyłonione zostaną po dwie drużyny z każdej z grup, które będą walczyć w półfinale, natomiast pomiędzy dwoma ekipami, które zajęły w swoich grupach miejsca trzecie, zostanie rozegrany mecz o piąte miejsce. Mecze półfinałowe i finał rozegrane zostaną w Budapeszcie w dniach od 19. do 21. grudnia.

Nie da się nie zauważyć, że nasze panie, by walczyć o półfinał, będą musiały przejść istną drogę przez piłkarską mękę. Mimo to, nasze panie już raz udowodniły, że potrafią zaskoczyć każdego niedowiarka i swoją grą wyszarpać zwycięstwo nawet uznanej światowej marce. Polscy kibice liczą, że nasze reprezentantki powtórzą sukces z Mistrzostw Świata 2013 i dobrną do półfinałów, ale na ile pozwolą im w tej drodze rywalki, przekonamy się niedługo.