Już za nieco ponad tydzień w Katarze rozpoczną się mistrzostwa świata piłkarzy ręcznych, czyli impreza, w której nasi szczypiorniści odnosili największe sukcesy na arenie międzynarodowej. To właśnie 8 lat temu podczas niemieckiego czempionatu drużyna Bogdana Wenty zaskoczyła wszystkich ekspertów handballu zdobywając srebrny medal. Blisko powtórzenia tego wyczynu polscy zawodnicy byli dwa lata później w Chorwacji, gdzie ostatecznie skończyliśmy na najniższym stopniu podium. Wówczas doszło do pamiętnego meczu z Norwegią, kiedy to Artur Siódmiak, kilka sekund przed końcem spotkania, rzutem przez całe boisko do pustej bramki rywali zapewnił nam awans do półfinału. Na razie trener Michael Biegler nie zbliżył się do osiągnięć swojego poprzednika, jednak mamy poważne podstawy sądzić, że tym razem może być inaczej. Dlatego za pomocą kilku poniższych argumentów postaramy się was przekonać, że nasi szczypiorniści mogą być czarnym koniem turnieju w Katarze!

Ostatnia duża impreza przed mistrzostwami Europy w Polsce

Mistrzostwa świata w Katarze będą ostatnią szansą, żeby jeszcze dodatkowo nakręcić koniunkturę przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy w 2016 roku. Turniej ten odbędzie się właśnie w naszym kraju. Na przykładzie polskich siatkarzy możemy zauważyć jak ważne może być wsparcie i zainteresowanie kibiców w czasie ciężkiego turnieju. Praktycznie wszyscy złoci medaliści wspominają, że nie byłoby ich sukcesu bez wsparcia polskiej publiczności. Podobnie może być z piłkarzami ręcznymi. Tylko żeby zachęcić jeszcze większą liczbę kibiców do wspierania naszych gladiatorów, potrzebny jest jakiś spektakularny sukces. To właśnie po srebrnym medalu ekipy Wenty na niemieckim mundialu rozpoczął się tzw. boom na naszych szczypiornistów. Dzięki czemu oprócz siatkarzy i piłkarzy są oni obecnie najbardziej rozpoznawalną drużyną w naszym kraju. Sukces w zbliżających się mistrzostwach świata może również przyciągnąć dodatkowych sponsorów, dzięki czemu zwiększy się również budżet przyszłorocznych mistrzostw europy, a to prowadzić będzie do sytuacji, że i organizacja będzie jeszcze lepsza.

Dobra postawa naszego zespołu podczas turnieju Christmas Cup
Radość naszych szczypiornistów po wygranym turnieju Christams Cup.
Źródło: Creative Commons

Mimo że do katowickiego Spodka większość biorących udział w turnieju drużyn przyjechała w mocno okrojonych składach, to jednak zespół Michaela Bieglera pokazał się z naprawdę dobrej strony. We wszystkich trzech spotkaniach kontrolowaliśmy grę od początku do końca, nawet wtedy, gdy na boisku znajdowali się zmiennicy Lijewskiego, Szmala czy braci Jureckich. Na grę naszych zawodników patrzyło się z wielką przyjemnością. Poza tym bardzo dobrze do drużyny wprowadził się Andrzej Rojewski, który dopiero w 2014 roku zadeklarował chęć gry dla naszej reprezentacji. Warto wspomnieć, że od kilku lat jest on wiodącą postacią w mocnym SC Magdeburgu. Należy także przypomnieć, że w  dwumeczu o awans do katarskiej imprezy wyeliminowaliśmy naszych grupowych rywali, Niemców. Świadczy to o tym, że z każdym meczem nasi szczypiorniści grają pod wodzą Bieglera coraz lepiej i spokojnie powinni poprawić 9. miejsce z poprzednich mistrzostw świata, które były dla Niemca debiutem w roli trenera reprezentacji Polski.

Doświadczeni zawodnicy

Spośród wszystkich 24 drużyn, które wezmą udział w katarskiej imprezie nasza reprezentacja będzie miała największą liczbę zawodników, którzy rozegrali ponad 100 spotkań w kadrze narodowej. Kilku z nich (m.in. Bielecki, Lijewski, Jurecki czy Kuchczyński) pamiętają jeszcze sukcesy z 2007 i 2009 roku. Również z najmocniejszymi ekipami, czyli Duńczykami, Francuzami czy Hiszpanami rozegrali oni kilka ważnych meczów, dzięki czemu lepiej znają ich mocne i słabe strony. Nie da się ukryć, że bardzo często na mistrzowskich zawodach to doświadczenie w najważniejszych momentach turnieju odgrywa kluczową rolę. Starsi zawodnicy mogą również służyć radami tym młodszym.

W grupie D, gdzie oprócz Polaków są jeszcze wspomniani Duńczycy, a także Niemcy, Rosjanie, Argentyńczycy i zawodnicy z Arabii Saudyjskiej, tylko zawodnicy ze Skandynawii mogą pochwalić się faktem, że podobnie jak nasza drużyna brali udział we wszystkich imprezach mistrzowskich, które odbywały się w ostatnich latach. Bardzo odmłodzony został zespół naszych zachodnich sąsiadów, który – warto przypomnieć – dostał się do tego turnieju przy „zielonym stoliku”, otrzymując dziką kartkę od IHF-u. Szczególnie widoczny może okazać się dla nich brak Holgera Glendorfa, który w czerwcowym dwumeczu z Polską rzucił dla swojej reprezentacji najwięcej bramek. Jeśli chodzi o mecze grupowe, to najcięższy bój na pewno stoczymy z zespołem Danii, który 2 lata temu dotarł do wielkiego finału mundialu w Hiszpanii. Jednak jeśli Polska obrona skutecznie wyłączy z gry gwiazdę Duńczyków Mikkela Hansena i świetnych skrzydłowych, to możemy i faworytom naszej grupy napsuć wiele krwi. Warto również zauważyć, że nasi szczypiorniści po raz pierwszy od dłuższego czasu pojadą na mistrzostwa świata piłkarzy ręcznych prawie w najmocniejszym składzie. Zabraknie prawdopodobnie jedynie Bartosza Jaszki, któremu w dalszym ciągu dokucza kontuzja barku.

Terminarz spotkań Polaków

16.01.2015 Polska-Niemcy

 18.01.2015 Polska-Argentyna

20.01.2015 Polska-Rosja

22.01.2015 Polska-Arabia Saudyjska

24.01.2015 Polska-Dania