OrlenLiga 2015/16 na start! O co warto zapytać przed pierwszymi meczami?

OrlenLiga 2015/16 wystartuje już 15 października. Będzie to czas pędzących kolejnych kolejek ligowych, nadziei związanych z występami naszych ekip w europejskich pucharach, przerwy na turnieje eliminacyjne do igrzysk olimpijskich i… niespodzianek? Zanim siatkarki wyjdą na parkiet, spróbujmy przewidzieć czego możemy spodziewać się po nowym sezonie.

  1. Czy komuś uda się powstrzymać Chemika Police i Impel Wrocław przed wejściem do finału ligi?

Na starcie ligi wydaje się, że to te dwa kluby są głównymi kandydatami do wygrania mistrzostwa Polski za sezon 2015/16. Chemik w starciu o złoto z PGE Atomem Trefl Sopot pokazał, że nawet w średniej formie góruje umiejętnościami nad innymi polskimi rywalami i w decydujących starciach potrafi postawić na swoim. Z kolei wrażenie na wszystkich musiały zrobić transfery Impelu Wrocław. Takie zawodniczki jak m.in. Katarzyna Skowrońska-Dolata, Milena Radecka, Caroline Costagrande czy też Kristin Hildebrand gwarantują, że Wrocław będzie pokazywał siatkówkę wysokiej klasy i jakości. Trudno na razie zakładać, że Sopot (który nie zaimponował transferami), czy też Muszyna (ten zespół praktycznie w niczym nie będzie przypominał tej ekipy, która wywalczyła brązowy medal) będą w stanie nawiązać wyrównaną walkę z Chemikiem i Impelem.

  1. Kadra Chemika Police jest najstarszą w lidze. Czy siatkarkom mistrza Polski uda się z powodzeniem grać w OrlenLidze, Lidze Mistrzyń i… reprezentacji Polski?

Średnia wieku zawodniczek Chemika Police wynosi 30 lat i jest to najwyższa średnia w OrlenLidze. Do tego co najmniej osiem siatkarek (w tym aż sześć Polek) będzie prawdopodobne walczyło w styczniowym turnieju eliminacyjnym do igrzysk olimpijskich. Czy tej dość zaawansowanej wiekowo drużynie uda się zachować siły i dobrą formę do gry na wszystkich formach? Impel Wrocław – główny konkurent Polic do złota, „wiekowo” wygląda o wiele lepiej. Wśród reszty ekip OrlenLigi plasuje się na siódmej pozycji w tej kategorii z wynikiem 24,8, mimo że w swoich szeregach ma ledwie o dwie zawodniczki mniej od Chemika w wieku 30 lub więcej. Do tego reprezentacja Polski „pożyczy” sobie maksymalnie dwie zawodniczki.

OrlenLiga 2015/16 - jaki to będzie sezon dla podopiecnzych trenera Cuccariiego?
źródło: Katarzyna M. Kozłowska
  1. Jak poradzą sobie nasze zespoły w Lidze Mistrzyń?

Miniony sezon był dla polskich klubów w tych prestiżowych rozgrywkach podwójnie gorzki, z odrobiną ledwie słodyczy. Plusem występów było uczestnictwo Chemika Police w organizowanym w Szczecinie turnieju Final Four Ligi Mistrzyń. Na minus zapiszemy wynik, jaki osiągnęły tam mistrzynie Polski (czwarte miejsce oraz bezradność w starciu półfinałowym i o brąz). Nic dobrego również nie możemy napisać o występie Impelu pucharach. Wrocławianki nie zdołały w fazie grupowej ugrać nawet jednego punktu. Jak będzie w tym sezonie? Tym razem będziemy mogli emocjonować się walką aż trzech polskich klubów: Chemika Police, PGE Atomu Trefla Sopot oraz Impelu Wrocław (Muszynianka Muszyna zrezygnowała z gry w tych rozgrywkach). Wszystkie zespoły będą musiały zagrać na maksimum swoich możliwości, by wyjść z grup, do których trafiły, gdyż wylosowano im niezwykle trudnych rywali. Nasze kluby będą rywalizowały m.in. z Igor Gorgonzolą Novarą, VakifBankiem Stambuł, Telekomem Baku oraz Fenerbahce Grundig Stambuł.

  1. Co może być atutem Impelu Wrocław w marszu po złoto OrlenLigi i dobrej postawie w Lidze Mistrzyń?

Jeśli do klubu sprowadza się Katarzynę Skowrońską-Dolatę, Milenę Radecką, Caroline Costagrande, Kristin Hildebrand, czy też Lenkę Durr, to trzeba zakładać, że zostanie się jednym z głównym faworytów kibiców, dziennikarzy i ekspertów do złotego medalu OrlenLigi 2015/16. Na pewno już na starcie rozgrywek ekipa z Wrocławia będzie miała pewną przewagę nad ich głównym rywalem do mistrzostwa, czyli Chemikiem Police – zgranie. W Impelu do niedawna czekali tylko na przybycie kadrowiczek: „Skowronka”, Andrei Kossanyiovej oraz Lenki Durr. Reszta drużyny zaś pod okiem Nicoli Negro przygotowywała się do wymagającego sezonu. W Chemiku sytuacja wygląda o wiele gorzej – nieobecne były obie rozgrywające, atakująca, dwie środkowe, dwie przyjmujące (do tego Anna Werblińska nabawiła się w meczu z Białorusią kontuzji). W Policach nie było więc połowy drużyny, a kalendarz rozgrywek też im pracy nie ułatwia. Dwa dni przed rozpoczęciem ligi (15 października) mistrzynie Polski rozegrają pojedynek z PGE Atomem Treflem Sopot o Superpuchar. A potem, począwszy od drugiej kolejki, zmierzą się kolejno z: Sopotem, Muszynianką Muszyna i Impelem Wrocław. Z kolei ich rywalki będą miały szansę „rozpędzić się” w meczach z Piłą, Ostrowcem i Rzeszowem. Czy wrocławianki zdołają to wykorzystać? Powinny. Wszak trzon drużyny będą tworzyć niezwykle doświadczone zawodniczki, które w swoich karierach grały już o wysokie stawki nie tyko na poziomie klubowym, ale także reprezentacyjnym. Kibice Impelu powinni się bać jedynie o to, czy te doświadczone i dość zaawansowane wiekowo zawodniczki dadzą radę w tym szybkim i pełnym ważnych spotkań sezonie. I czy w przypadku kontuzji/problemów z formą dadzą radę je zastąpić te młodsze i mniej doświadczone siatkarki (jak Agnieszka Kąkolewska, Karolina Piśla czy Aleksandra Sikorska).

Czy to będze najlepszy sezon w historii Impelu Wrocław?
źródło: Katarzyna M. Kozłowska

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź