30 stycznia 2015, godzina 16.30, hala Lusail Sports Arena. Tego dnia, o tej godzinie nasi szczypiorniści zmierzą się z gospodarzem 24. mistrzostw świata w piłce ręcznej – Katarem, w meczu, którego stawką będzie awans do finału imprezy.

To będzie bardzo specyficzny mecz – nie tylko przeciwnicy, ale też prawdopodobnie sędziowie i na pewno 15 tysięcy fanów gospodarzy stanie naprzeciwko naszych gladiatorów. Po fantastycznym, emocjonującym horrorze w meczu ćwierćfinałowym, w którym pokonaliśmy, jednego z faworytów do złota, Chorwatów 22:24, dziś czas na gospodarzy. Katarczycy świetnie radzą sobie na tym turnieju, pokonali już takie zespoły jak: Brazylia, Chile, Austria i Niemcy.

Polska – Katar. Co wiemy o egzotycznym rywalu?

Katarczycy 5 razy grali w finałach mistrzostw świata i to z marnym skutkiem (najlepsze 16. miejsce odnotowali w 2003 roku). Co prawda na poprzednim mundialu też wystąpili, ale zajęli dopiero 20. pozycję. Reprezentacja Kataru dopiero od zeszłego roku stanowi znaczącą siłę na swoim kontynencie – zwycięstwo w Pucharze Azji oraz Igrzyskach Azjatyckich. Nie ma się co temu dziwić, gdyż od tego momentu zaczęło się budowanie zespołu na mundial, którego Katar jest organizatorem. Zespół gospodarzy to team „najemników”, którzy są świetnie opłacani za to, że grają, jak widać skutecznie, dla azjatyckiej reprezentacji. Kim więc są owi najemnicy? Poznajmy ich bliżej:

Trener:

Valero Rivera – ur. 14 lutego 1953 w Saragossie, były gracz Barcelony, z którą związany był przez całą sportową karierę. Jako zawodnik zdobył 3 razy Puchar Króla oraz tyle samo razy mistrzostwo Hiszpanii. Jako trener 12 razy zdobył mistrzostwo Hiszpanii, 8-krotnie Puchar Króla, 6 razy Ligę Mistrzów, i po razie Puchar IHF oraz Mistrzostwo Świata.

Bramkarze:

Goran Stojanović– 24 lutego 1977. Z urodzenia Czarnogórzec. Klub El Jaish. Bez większych sukcesów.

Danijel Sarić – 27 lutego 1977. Bośniak. Z klubem RK Crvena Zvezda zdobył dwukrotnie mistrzostwo i puchar Serbii. Po przejściu do Barcelony wygrał Ligę Mistrzów, 4.-krotnie Ligę ASOBAL, Superpuchar Hiszpanii, COPA ASOBAL oraz 2-krotnie Puchar Hiszpanii.

Prawe rozegranie:

Zarko Markovic – 1 czerwca 1986. Czarnogórzec, Klub El Jaish, w poprzedniej reprezentacji rozegrał 30 spotkań, rzucając w nich 95 bramek.

Rafael Capote – 5 października 1987. Kubańczyk, klub Naturhouse La Rioja. W zespole Kataru rozegrał 15 spotkań, w których zdobył 51 bramek.

Hadi Hamdon – 5 lutego 1992. Katarczyk. Klub El Jaish. W reprezentacji 55 spotkań, 167 goli.

Lewe rozegranie:

Hassan Mabrouk – 29 czerwca 1982. Katarczyk. Klub El Jaish. 27 spotkań, 55 goli w spotkaniach Kataru.

Bertrand Roiné – 17 lutego 1981. Francuz. Klub Al Ahli, dla Kataru zdobył 35 bramek w 11 meczach.

Jovo Damjanovic – 24 grudnia 1996. Czarnogórzec. Zawodnik klubu El Jaish, dla Kataru zagrał 26 spotkań, w których zdobył 34 bramki.

Ameen Zakkar – 15 czerwca 1994. Katarczyk. Podopieczny klubu Al. Rayyan, dla reprezentacji zagrał 26 spotkań, 42 gole zdobyte.

Kołowi:

Borja Vidal – 25 grudnia 1981. Hiszpan. Klub Al-Qiyada, początkowo koszykarz, jednak od 2005 roku zajął się piłką ręczną. 15 spotkań, 38 goli.

Youssef Benali – 28 maja 1987. Tunezyjczyk. Klub Lekhwiya HT, Dla Kataru 15 spotkań, 51 bramek.

Prawoskrzydłowi:

Abdulla Al-Kabri – 10 czerwca 1990. Katarczyk. Zawodnik klubu Al. Sadd, 33 spotkania, 105 goli dla swojej reprezentacji.

Eldar Memisevic – 21 czerwca 1992. Bośniak. Macierzysty klub El Jaish. 84 spotkania, 171 bramek w kadrze.

Lewoskrzydłowi:

Abdulrazzaq Murad – 29 czerwca 1990. Katarczyk. Pochodzi z klubu Al-Gharafa. 59 meczów, 122 gole dla Kataru.

Hamad Madadi– 7 czerwca 1988. Katarczyk. Lekhwiya HT. W Katarze rozegrał 38 spotkań, rzucając 200 bramek.

Centralne rozegranie:

Mahmoud Hassab Alla – 22 listopada 1986. Katarczyk. Na co dzień zawodnik klubu Al Sadd. W reprezentacji zdobył 24 gole w 8 meczach.

Kamalaldin Mallash – 1 stycznia 1992. Katarczyk. Klub El Jaish. W kadrze zdobył 83 gole w 28 występach.

Jak widać powyżej, zespół Kataru składa się z mieszanki zawodników młodych i doświadczonych, którzy zostali sprowadzeni za kolosalne pieniądze. Do tego dochodzą rodowici Katarczycy. Efekt? Przynajmniej półfinał mundialu szczypiornistów. Polakom na pewno będzie ciężko pokonać gospodarzy, ale dzisiaj o godzinie 16.30 usiądźmy wygodnie przed telewizorami i kibicujmy wspólnie biało-czerwonym, bo, jak mawiał klasyk, „cała Polska zawsze razem”.

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź