Na pierwszy plan 16. serii Premier League zdecydowanie wysuwa się niedzielna konfrontacja na Old Trafford, gdzie notujący wspaniałą serię 5 wygranych meczów z rzędu Manchester United podejmie zawodzący na całej linii w bieżących rozgrywkach Liverpool FC. Co jeszcze ciekawego czekać nas będzie w najbliższej kolejce ligi angielskiej? Oto sześć kluczowych pytań przed 16. kolejką Premier League!

Źródło: Global |Panorama, CC BY-SA 2.0
Źródło: Global |Panorama, CC BY-SA 2.0
1. Czy Manchester United wygra po raz szósty z rzędu?

Podopieczni Louisa Van Gaala po bardzo słabym początku sezonu, w ostatnich tygodniach prezentują wyrachowany futbol, może bez jakichś fajerwerków, ale do bólu skuteczny. Mają na rozkładzie kolejno Crystal Palace, Arsenal, Hull City, Stoke City oraz Southampton. Dobre wyniki Czerwonych Diabłów znalazły szybko swoje odzwierciedlenie w ligowej tabeli. MU dołączył do czołówki i zajmuje już 3 miejsce w Premier League, ze stratą „tylko” 5 punktów do lokalnego rywala z niebieskiej części – Manchesteru City. Przed 16. kolejką Premier League „Czerwone Diabły” są uważane za zdecydowanego faworyta niedzielnego hitu na Old Trafford.

Zgoła odmienne nastroje panują w Liverpoolu, który po niespodziewanym, ale jak najbardziej zasłużonym odpadnięciu z Ligi Mistrzów wydaje się być zespołem całkowicie rozbitym i nie mogącym, wciąż znaleźć swojej tożsamości, także w lidze, po sprzedaży Luisa Suareza i kupnie wielu nowych zawodników za ogromne pieniądze. Brendan Rodgers – szkoleniowec „The Reds” jest prawdopodobnie w tej chwili najbardziej zagrożonym trenerem do zwolnienia spośród wszystkich zespołów Premier League.

2. Jak poradzi sobie Manchester City w starciu z klubem Marcina Wasilewskiego?

Manchester City mający w ostatnich tygodniach wiele powodów do zadowolenia (środowa wygrana w LM w Rzymie i awans do 1/8 finału) jedzie do beniaminka Leicester, który zamyka ligową tabelę z dorobkiem 10 punktów. „Obywatele” notują 4 wygrane z rzędu i zbliżyli się na odległość zaledwie trzech punktów do liderującej Chelsea, która w poprzedniej kolejce poniosła pierwszą porażkę w sezonie z Newcastle United. Pomimo absencji najlepszego snajpera PL – Sergio Aguero (wyłączony z gry z powodu kontuzji na 6 tygodni), zawodnicy Manuela Pellegriniego powinni wywieźć z King Power Stadium komplet punktów. W „Lisach” pomimo kiepskich wyników dobre recenzje zbiera nasz rodak – Marcin Wasilewski, który wywalczył sobie silną pozycję i co cieszy, stawia na niego regularnie Nigel Pearson. Czy były reprezentant Polski będzie skałą nie do przejścia dla bałkańskich napastników Edina Dżeko i Stevana Joveticia?

Czytaj także: Premier League na Fali: Diabły wysyłają Świętych do piekła, City straszy Chelsea, ale traci Aguero
3. Czy przebudzi się Diego Costa i trafi do siatki po trzech tygodniach przerwy?

Lider Chelsea podejmie u siebie Hull City, które zajmuje 18. miejsce w ligowej tabeli. Wielkim sukcesem byłoby zdobycie chociażby jednego punktu przez „Tygrysy” na Stamford Bridge. Wydaje się to piekielnie trudnym zadaniem, bowiem gracze Jose Mourinho na własnym obiekcie nie stracili w trwającym sezonie ani jednego punktu. Kibice „Niebieskich” zastanawiają się, ile bramek zaaplikują swoim rywalom ich ulubieńcy i czy przełamie się Diego Costa (wicelider strzelców całej ligi), który ostatnie ligowe trafienie zanotował 22 listopada w meczu z West Bromwich Albion.

4. Czy Newcastle sprawi kolejną niespodziankę i wywiezie komplet punktów z Emirates Stadium?

Na Wyspach w najbliższy weekend dojdzie także do dwóch innych ciekawych spotkań. Przed 16. kolejką Premier League będące na fali Newcastle United zmierzy się w wyjazdowym spotkaniu z Arsenalem Londyn. „Sroki” z ostatnich 9 meczów przegrały tylko jeden, zespół Arsene Wengera mocno zawodzi w PL, wygrał zaledwie 6 z 15 meczów. Wpływ na słabą postawę Kanonierów ma z pewnością plaga kontuzji, która doskwiera kolegom Wojciecha Szczęsnego. Jednak wszystkiego nie można tłumaczyć tylko absencją wielu czołowych graczy. Ciężko wskazać faworyta meczu na Emirates, a podopieczni Alana Pardew nie stoją na straconej pozycji i nie można wykluczyć, że zdobędą punkty w Londynie, ale czy całą pulę?

5. Czy Wilfred Bony trafi po raz 20. w 2014 roku?
Źródło: voetbal_foto, CC BY-NC-ND 2.0
Źródło: voetbal_foto, CC BY-NC-ND 2.0

Interesująco zapowiada się także konfrontacja Swansea z londyńskim Tottenhamem. „Łabędzie” będą musiały sobie radzić – po raz pierwszy w sezonie, bez pauzującego za czerwoną kartkę Łukasza Fabiańskiego. W składzie Gary’ego Monka nie zabraknie za to najlepszego strzelca w minionym roku kalendarzowym w całej Premier League (aż 19 bramek!) – Wilfrieda Bony’ego, który w obecnym sezonie zdobył już 7 goli i jednego z najlepszych asystentów – niezwykle kreatywnego Islandyczyka Gylfiego Sigurdssona – autora aż 8 ostatnich podań. Tottenham natomiast gra w kratkę, dobre mecze przeplata słabszymi. 10. miejsce po 15. kolejkach PL jest wielkim rozczarowaniem dla trenera Mauricio Pochettino i wszystkich sympatyków klubu z Londynu.

6. Czy „Święci” wrócą na szlak zwycięstw?

W innym spotkaniu beniaminek z Burnley podejmie Southampton FC, który po znakomitych meczach i wysokim miejscu w tabeli, w ostatnich 4 kolejkach złapał zadyszkę i zdobył zaledwie 1 punkt. W tabeli „Święci” spadli na 5. pozycję. Mecz na Turf Moor będzie znakomitą okazją do podreperowania dorobku punktowego i sięgnięcia po komplet punktów przez ekipę Ronalda Koemana.

W pozostałych spotkaniach 16. Kolejki Premier League Crystal Palace zmierzy się ze Stoke City, Sunderland podejmie rewelacyjny West Ham United( 4. pozycja w lidze!), West Bromwich zagra z Aston Villą, a na zakończenie tej serii gier Everton podejmie w poniedziałek londyńskiego beniaminka – Queens Park Rangers. „The Toffees” czeka w miarę łatwe zadanie, bowiem QPR będzie musiał sobie radzić bez zawieszonego za kartki i robiącego furorę w całych rozgrywkach Charlie Austina (autora 8 goli i 3 asyst).