Jak to się robi na St. Mary's Stadium?

W Southampton FC latem doszło do rewolucji transferowej – odeszło 5 czołowych zawodników z pierwszej jedenastki, a dodatkowo zmienił się trener – Koeman zastąpił Pochettino. W opinii ekspertów Święci zostali skazani na ciężką walkę o utrzymanie w Premier League. Tymczasem po 11 kolejkach sezonu 2014/15 wszyscy mogą przecierać oczy ze zdumienia, bowiem zespół z St. Mary’s Stadium plasuje się na pozycji wicelidera, którego oddech czuje na swoich plecach prowadząca w rozgrywkach londyńska Chelsea. Jakie czynniki definiują świetną grę zespołu w trwających rozgrywkach?

Wielka letnia wyprzedaż

Po ubiegłym sezonie, zakończonym zajęciem najlepszego w historii – 8. miejsca na mecie rozgrywek, w lecie doszło do rekordowej wyprzedaży kluczowych zawodników, którzy decydowali o obliczu Southampton FC. Liverpool pozyskał aż 3 graczy Świętych – napastnika Rickiego Lamberta (5,5 mln), pomocnika Adama Lallanę (31 mln) oraz chorwackiego obrońcę Dejana Lovrena (30 mln). Dodatkowo do Manchesteru United został sprzedany jeden z najbardziej utalentowanych lewych defensorów na wyspach – Luke Shaw, za astronomiczną sumę ponad 39 mln funtów.

Boruc niepotrzebny i skreślony przez Koemana

Ronald Koeman (na zdj.) wyśmienicie zaczął swoją przygodę w Premier League jako trener Southampton FC.
Ronald Koeman – nowy trener Southampton FC Autor: Ronnie Macdonald, źródło: CC BY 2.0

Wraz z przyjściem nowego trenera Ronalda Koemana, który zastąpił Argentyńczyka Mauricio Pochettino, nastały ciężkie czasy dla Artura Boruca. Polski bramkarz po świetnym ubiegłym sezonie (aż 14 czystych kont) stracił niespodziewanie miejsce w zespole i został odstawiony na boczny tor. Nowy holenderski szkoleniowiec Świętych postawił na Frasera Forstera (przyszedł z Celticu aż za 12,5 mln funtów), który od razu „wskoczył” do bramki Southampton FC. Natomiast jedynym ratunkiem dla Boruca było znalezienie sobie nowego zespołu. Ostatecznie reprezentant Polski został wypożyczony na trzy miesiące (do stycznia 2015 roku) do grającego na zapleczu Premier League – AFC Bournemouth. Jakby tego było mało, to Southampton FC lekką ręką pozbyli się młodziutkiego obrońcy Caluma Chambersa (18 mln), który przeszedł do Arsenalu Londyn. W sumie Święci zyskali na wszystkich transakcjach ponad 125 milionów funtów. Nie pozostało zatem nic innego, jak wyruszyć na łowy i dokonać rozsądnych i przemyślanych zakupów.

Pelle i Tadić transferowymi strzałami w „10”

Wzmocnień wymagały wszystkie formacje zespołu, a zadania zbudowania drużyny praktycznie od nowa podjął się były reprezentant Holandii – Ronald Koeman. 51-latek sprowadził na St. Mary’s Stadium swojego dobrego znajomego – Graziano Pelle, włoskiego supersnajpera, o którego nieprzeciętnych umiejętnościach mógł się przekonać w czasie trenowania Feyenoordu Rotterdam. W czasie 2 sezonów za kadencji Koemana w holenderskim zespole, 29-latek zdobył aż 50 bramek, będąc prawdziwą maszynką do strzelania goli. Zaufanie, jakim obdarzył Koeman Włocha w Southampton, szybko przyniosło widoczne efekty. Pelle z miejsca stał się jednym z ulubieńców widowni na St. Mary’s Stadium, a także zaczął strzelać bramki. W 11 kolejkach ma już ich na koncie sześć i jest najlepszym strzelcem Świętych.

Znakomitym ruchem było także kupno Dusana Tadicia za 14 mln funtów z holenderskiego Twente Enschede. 25-letni Serb już 6 razy asystował kolegom przy golach w Premier League. Z transferów godnych odnotowania warto zwrócić także uwagę na Senegalczyka Sadio Mane z Salzburga, Irlandyczka Shane’a Longa z Hull City oraz dwóch obrońców: Toby’ego Alderweirelda i Ryana Bertranda, wypożyczonych do końca sezonu, odpowiednio z Atletico Madryt i Chelsea Londyn, a także Florina Gardosa, defensora kupionego ze Steauy Bukareszt.

Wkomponowanie wszystkich nowo sprowadzonych zawodników do składu i ich zaadaptowanie do realiów panujących w Southampton FC stanowiło nie lada wyzwanie dla holenderskiego szkoleniowca, któremu udało się tego dokonać w sposób błyskawiczny i jednocześnie niezwykle skuteczny.

Obrona kluczem do dobrych wyników

Najmocniejszą stroną Southampton FC jest solidna i znakomicie zorganizowana obrona – najlepsza w całej Premier League. Święci dotychczas stracili zaledwie 5 bramek, a Fraser Forster ma na koncie już 7 czystych kont! Młodzi Anglicy – Nathan Clyne i Ryan Bertrand znakomicie się rozwijają i zaczynają powoli pukać do bram dorosłej reprezentacji Anglii. Natomiast Portugalczyk Jose Fonte marzy o występach w barwach swojej kadry.

Koeman ustawia zespół najczęściej w formacji 4-3-3. Najbardziej zauważalną zmianą gry Świętych w porównaniu z zeszłym sezonem jest pozycja Morgana Schneiderlina, który ma za zadania nie tylko przerywać akcje rywali, ale także stanowi łącznik między linią pomocy i ataku. Sam zdołał już ponadto zdobyć dwa gole.

Pressing specjalnością Świętych

Ponadto Southampton FC słynie ze znakomitego pressingu, najlepszego na Wyspach – wspólnie z Chelsea. Pomimo że nie ma w nim tak dużej agresji, jaka miała miejsce za czasów Pochettino, to jednak nie przeszkadza to w osiąganiu dobrych wyników. Częstym elementem w taktyce Koemana jest także zagrywanie długich piłek z głębi pola, przede wszystkim przez Nigeryjczyka Wayanamę, do znakomicie zastawiającego się w polu karnym i silnego fizycznie Graziano Pelle.

St. Mary’s Stadium – prawdziwa forteca

Twierdza St. Mary’s Stadium pozostaje niezdobyta od 12 kwietnia 2014 roku, kiedy ostatni raz komplet punktów wywiózł stąd walijski Cardiff City. Od tego czasu Święci rozegrali 8 spotkań na własnym obiekcie i stracili zaledwie dwie bramki, w tym tylko jedną w trwającym sezonie!

Prawdziwym testem i weryfikacją formy Southampton FC będą najbliższe mecze w Premier League i domowe starcia z dwoma Manchesterami – City i United, oraz wyjazdowe z Arsenalem.

Efektowna i skuteczna gra ofensywna Southampton FC

Dużym atutem Świętych jest także skuteczność. 23 gole strzelone w Premier League to obecnie drugi wynik, tuż za Chelsea. Szczególnie imponującym zwycięstwem dla Southampton FC zakończył się mecz z Sunderlandem i jego rekordowe rozmiary w stosunku aż 8:0!

Miarą sukcesu w zespole Southampton jest praca z młodzieżą, która wyznacza standardy klubu. Akademia Southampton FC jest jedną z najbardziej cenionych, nie tylko na wyspach, ale także na całym świecie. Kolejne „produkty” szkółki Southampton są w stanie niemal bezboleśnie, bez zbędnego ryzyka i widocznej straty jakościowej, oraz jakiejkolwiek różnicy zastępować graczy błyskawicznie „oszlifowanych” i sprzedawanych za grube miliony do lepszych klubów. Renoma i prestiż Świętych po ostatniej wyprzedaży połowy podstawowej kadry nie ucierpiała ani trochę. Akademia Southampton FC to w tej chwili żyła złota przynosząca diamenty, a także świetnie prosperujący biznes z wymiernymi i efektywnymi rezultatami widocznymi gołym okiem.

2 KOMENTARZE

Zostaw odpowiedź